KONFERENCJE   główna świadectwo kontakt polecamy konferencje medytacja  

uwolnić WOLNOŚĆ



 

 

 

 


 




 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 
Porządek i nieład

Życie każdego z nas ewoluuje w ciągłym ruchu między stanem ładu i nieładu. Istnieją w nim okresy, jak wiek dojrzewania i wiek starości, kiedy kruchość i lęk są mocniejsze, ale generalnie rzecz biorąc życie nigdy nie jest procesem linearnym. Rozgrywa się ono w naszych planach i harmonogramach zajęć, w naszych systemach bezpieczeństwa w pewnych i ustalonych miejscach. Jest ono usiane momentami chaosu, nieporządku spowodowanymi chorobą wypadkiem, utratą pracy, zniknięciem przyjaciół. Te chwile kryzysu, które niweczą nasze projekty i przyzwyczajenia, wymagają stopniowego przywrócenia porządku w życiu każdego z nas. Kryzys nigdy nie jest łatwy do przeżycia. Jest to czas żałoby, czas spustoszenia, który może wzbudzić nowy dar życia.

Każda istota ludzka przeżywa to napięcie między porządkiem i nieładem, między uczuciem więzi z innymi i uczuciem osamotnienia, między ewolucją i rewolucją, między poczuciem bezpieczeństwa i jego brakiem. Wszechświat także podlega ciągłej ewolucji. Stary układ równowagi ustępuje miejsca nowemu, który z kolei załamuje się wraz z pojawieniem się nowej równowagi. Od narodzin do śmierci nasze życie złożone jest z etapów i z przechodzenia od utraty do pozyskania, od momentów żałoby do chwil spełnienia. Zmiany są częścią życia. Zawsze występować będą momenty samotności i braku poczucia bezpieczeństwa. Jeśli odmawiamy zaakceptowania ich jako elementów nierozłącznie związanych z naszym życiem, będących ceną konieczną do zapłacenia za możliwość rozwijania się, zamykamy przed sobą wiele możliwości. Nasze życie ulega zubożeniu i stajemy się wtedy mniej ludzcy. Jeśli próbujemy powstrzymać ten ruch życia lub nie zwracać na niego uwagi, pogrążamy się w depresji związanej z odmową wzrastania. Życie zmienia się bez przerwy. Możemy starać się powstrzymywać ten ruch przez pewien okres czasu, ale robiąc to, w sposób nieunikniony zmierzamy do katastrofy i wybuchu. Groźny pomruk tego rytmu i ciągły proces zmian są zbyt silne, by stawiać im opór.

W ten sposób imperia idei, które w pewnych momentach historii, mogą wydawać się stabilne, nie do wzruszenia i nie do zakwestionowania, pojawiają się i przemijają, podobnie jak imperia bogactwa i władzy. Żyć po ludzku, to znaczy umieć dostrzegać w pozornym porządku dnia dzisiejszego mniejsze i większe anomalie będące ziarenkami zmian, postępu i równowagi dnia jutrzejszego. Trzeba zatem, abyśmy umieli zaakceptować pewien brak poczucia bezpieczeństwa, a nawet pewien lęk związany z samotnością i przeżywać je w sposób pozytywny, by dokonać przejścia do nowego etapu. Nadmiar poczucia bezpieczeństwa, odmowa rozwijania się i przyjęcia zmian prowadzą do pewnego rodzaju śmierci. Jednak zbyt duży brak poczucia bezpieczeństwa również może być niszczący i destrukcyjny.

Być dojrzałym człowiekiem, to znaczy zbudować w sobie wystarczający porządek wewnętrzny, by umieć przyjąć brak bezpieczeństwa i chaos, jakie niesie chwila bieżąca. Chodzi o to zarówno w naszym prywatnym życiu jak i w historii wszechświata, w historii cywilizacji, religii i wszystkich organizacji tworzonych przez ludzi. Możemy przeczuć jakie będzie nowe ziarno być narzędziem jego urzeczywistnienia lub przeciwnie przeciwstawić mu się i uniemożliwić jego wzrost. Możemy podążać za biegiem historii, by odegrać w niej naszą rolę lub możemy tego odmówić.

Ci, którzy przeczuwają nadejście nowego życia i widzą jak wyłania się ono spośród chaosu są często uważani za rewolucjonistów. Uważa się ich za zbyt nowoczesnych lub zbyt liberalnych. Ci, którzy nie przeczuwają niczego nowego i dostrzegają jedynie zachwianie dotychczasowych punktów odniesienia boją się i przywiązują do tego, co jest im dobrze znane. Jeśli chodzi o rządzących uważają przeważnie, że jeśli trzy mają ster władzy, unikają anarchii. W rzeczywistości ludzie sprawujący odpowiedzialność boją się dzielić lub stracić władzę. Oni także boją się zmiany. 

Jak zatem nauczyć się odczytywać znaki dokonujących się przemian i jak odczytać prawdziwy sens historii? Nie wszystko co nowe jest pozytywne i niesie ze sobą życie. W jaki sposób zachować to, co było dobre przygotowując to, co ma nadejść? Ewolucji sprzyjać można jedynie wtedy, gdy samemu kieruje się jasnymi zasadami. Oto pięć z tych zasad, które mogą nam pomóc. 

Każda osoba jest rzeczywistością świętą.                                                                 

Jakakolwiek jest jej kultura, rasa lub religia, jej zdolności lub ich brak, słabości lub dary, każda osoba jest niezbędna. Każdy z nas Jest instrumentalistą, który musi grać w wielkiej orkiestrze ludzkości. Każdy potrzebuje innych, by pełniej stawać się sobą samym i by móc wygrać swoją partię. 

Ewolucja jest częścią życia.


Rzeczy, podobnie jak i jednostki, zmieniają się. Ale to nie oznacza, że trzeba wszystko wymieść z przeszłości. Istnieją wartości najistotniejsze, głęboko ludzkie, które należy zachować nie tyle balsamując je w starym otoczeniu, ale rozważając jak nimi żyć w przyszłości. Do wartości tych zaliczyć należy otwartość i przyjęcie innych, współczucie, dobroć, wierność, uczciwość, poszukiwanie prawdy i pokoju, działanie na rzecz sprawiedliwości, i najważniejsze, umiejętność przebaczania. Wartości te, wraz z tym wszystkim, co wspiera i pomaga życiu oraz wzrostowi człowieka ku dojrzałości, pozwolą połączyć przeszłość z teraźniejszością, by umożliwić narodzenie się przyszłości.

 

Być zakorzenionym w dobrej glebie.

Aby wzrastać ku dojrzałości istota ludzka potrzebuje grupy, w której mogłaby przynosić dobre owoce. Potrzebuje więzi z innymi, by razem z nimi szukać światła oświecającego przyszłość. To właśnie więzi z innymi ludźmi dadzą jej pewne bezpieczeństwo i pozwolą posuwać się naprzód w pełnym zaufaniu wobec nieznanego.

Być zachęcanym i wspieranym.

By dokonywać wyborów, każda osoba potrzebuje czuć się odpowiedzialna za swoje życie i za życie innych. To wsparcie jest niezbędne, by ewoluować ku większej dojrzałości, wyzwolić się z egocentryzmu i mechanizmów obronnych, które tłumią zarówno innych jak i ją samą. Ale by dokonywać prawdziwych wyborów, trzeba mieć do tego środki, ufać w swoją niezbywalną wartość jako osoby ludzkiej.

Znaleźć czas na refleksję.

Aby dojrzeć do podejmowania wyborów, trzeba szukać prawdy, sensu naszego życia, naszej śmierci, historii, wszechświata. Żyć w tym co rzeczywiste jest pierwszą zasadą prawdy. Być dojrzałym człowiekiem, to znaczy umieć dostrzec i przyjąć rzeczywistość zanim będzie chciało się ją zmieniać, jeśli zachodzi taka potrzeba. Bycie dojrzałym człowiekiem wymaga otwarcia na wszystko, co stanowi rzeczywistość. Oznacza porzucenie tego wszystkiego co zamyka nas w świecie iluzji, marzeń, ideologii, lęków i zaakceptowanie tego wszystkiego, co łączy nas z innymi i z naszym wspólnym człowieczeństwem. Być dojrzałym człowiekiem to przyjąć siebie takim, jakim się jest, razem ze swoją historią, oraz przyjąć drugiego bez zastrzeżeń. Oznacza to przyjąć historię taką jaką ona jest, a jednocześnie pracować bez lęku, by otworzyć się bardziej na innych, rozumieć i kochać ich. Być dojrzałym człowiekiem to znaczy także nie pozwolić, by ogarnął nas gniew lub depresja, nie pozwolić, by zmiażdżyła nas rzeczywistość lub chcieć zmienić ją na siłę, ale zaangażować się razem z innymi, by mogła ona rozwijać się ku większej pełni życia, jedności i pokojowi. Poszukiwanie prawdy jest konieczne, aby wzrastać ku dojrzałości. Chodzi o to by walczyć o prawdę, ponieważ prawda jest wyzwalająca, nawet jeśli zmusza nas do przeżywania momentów samotności i lęku.

Poszukiwać prawdy to znaczy raczej pozwolić, by ogarnęła nas w całej pełni, aniżeli posiadać ją, by dominować nad innymi. Prawda nie jest obiektem, przedmiotem, który się posiada, ale światłem, które się rozpoznaje i które się kontempluje, by lepiej służyć innym i lepiej ich kochać. Prawda jest wyzwalająca, jeśli otworzymy jej drzwi naszego serca, aby mogła rozedrzeć zasłonę, która rozdziela je od naszej głowy. Chodzi o to, by kochać prawdę, zgodzić się na to, by była inspiracją naszego życia, naszych postaw i sposobu bycia. Religia i moralność dają świadectwo prawdzie wtedy, kiedy stają się źródłem wyzwolenia i inspirują nas do przyjęcia postawy szacunku i współczucia wobec bliźnich.

To poszukiwanie prawdy wymaga otwartości ducha: wymaga ewolucji myślenia zarówno u osób, jak i grup społecznych, ponieważ nasz świat znajduje się w permanentnym procesie zmian i odkrywa przed nami coraz to nowe obszary rzeczywistości. Niektóre zasady są niezmienne i trwają: zawsze jesteśmy ludźmi we zwanymi do bycia mężczyznami i kobietami żyjącymi w miłości, nie w nienawiści. Jesteśmy powołani, by ożywiać zasady w oparciu o nasze przeżycia i nasz byt i aby światło tych zasad przenikało i rozświetlało nasze życie i nasze doświadczenie.           

Taka ewolucja myśli może spowodować pewien lęk, gdyż zmusza nas do poruszania się po omacku ku nieznanemu, do przemyślenia na nowo starych formuł, by odtworzyć je w języku dostępnym i żywym dla współczesnych. Filozofia, antropologia, teologia oraz nauki o człowieku mogą okazać się niebezpieczne, gdy stają się ideologiami chcącymi narzucać rzeczywistość, zamiast być pokornymi środkami umożliwiającymi lepsze wsłuchiwanie się w rzeczywistość i zachwycenie się nią.

Nie należy też żałować przeszłości i tęsknić za nią, ale raczej żyć teraźniejszością i tak podążać ku przyszłości, aby rozumieć tych, którzy nas otaczają, odkrywać powołanie człowieka i uchwycić istotę zmian dokonujących się w naszym świecie. W ten sposób nasze człowieczeństwo stanie się dojrzalsze i razem będziemy pracować na rzecz pokoju i jedności. Kiedy zaczniemy przyswajać i rozumieć rzeczywistość oraz poszukiwać sensu naszego życia, odkryjemy podstawowe znaczenie lęku. Jest on wołaniem o to, by na Ziemi było więcej miłości, krzykiem o to byśmy byli bardziej zanurzeni w świetle prawdy i głębiej zakotwiczeni w sercu Boga. Ten krzyk może stać się źródłem nowej jedności dla całej ludzkości.

   

Jean Vanier

   

 


www.pustelnia.pl  

macheront

nebo

hermon

pustelnia

historia

galeria

niepojęta TRÓJCO