HERMON

uwolnić WOLNOŚĆ

 

              

 

 
 

 
 

 

O MODLITWIE W CISZY

czyli na drodze do zjednoczenia z Bogiem.

   

Człowiek już tu na ziemi, za pomocą wiary, ma możliwość zjednoczenia się z Bogiem. Pismo św. pisze o tym w wielu miejscach. Weźmy na przykład fragment o kobiecie cierpiącej na krwotok.

Zanim jednak zaczniemy zgłębiać jej historię przypomnijmy sobie kilka podstawowych informacji. Każdy człowiek przychodzący na świat składa się z dwóch różniących się od siebie pierwiastków. Pierwszym pierwiastkiem materialnym, fizycznym jest ludzkie ciało, doskonale widoczne i namacalne, w którego istnienie nie sposób wątpić.

Drugim jest ludzka dusza, pierwiastek niematerialny, duchowy, niewidoczny dla ludzkich zmysłów, w którego istnienie przez jakiś powątpiewano.

Człowiek może być wyposażony w jeszcze jeden pierwiastek. Ten trzeci, nadprzyrodzony nazywany łaską zostaje nam dany w akcie chrztu świętego.

Człowiek jest oczywiście o wiele bardziej skomplikowany niż przedstawione powyżej trzy elementy: materialny, duchowy i nadprzyrodzony. Ten uproszczony schemat pozwala nam jednak zrozumieć jak ważna w życiu człowieka jest harmonia pomiędzy tymi trzema elementami. Ponieważ wzajemnie się zazębiają, są osadzone jedne w drugich, każde nieuporządkowanie jednego z nich ma wpływ na kondycję dwóch pozostałych. Dopiero ich zrównoważony rozwój prowadzi człowieka do pełni.

Te trzy natury człowieka posiadają swoje władze, narzędzia, którymi posługują się w kontaktach ze światem zewnętrznym i pomiędzy sobą.

I tak ciało posiada pięć (czasami sześć!) zmysłów: wzrok, słuch, smak, węch i dotyk. Dusza posługuje się rozumem, pamięcią i wolą. Łaska zaś ma do dyspozycji wiarę, nadzieję i miłość.

Przedstawiony powyżej schemat pozwoli nam lepiej zrozumieć historię kobiety cierpiącej na krwotok. Wróćmy teraz do fragmentu Ewangelii ze św. Marka (5, 25-34).

Gdy Jezus przeprawił się z powrotem w łodzi na drugi brzeg, zebrał się wielki tłum wokół Niego, a On był jeszcze nad jeziorem.
(...) Poszedł więc z nim, a wielki tłum szedł za Nim i zewsząd na Niego napierał. A pewna kobieta od dwunastu lat cierpiała na upływ krwi. Wiele przecierpiała od różnych lekarzy i całe swe mienie wydała, a nic jej nie pomogło, lecz miała się jeszcze gorzej.
Słyszała ona o Jezusie, więc przyszła od tyłu, między tłumem, i dotknęła się Jego płaszcza.
Mówiła bowiem: «Żebym się choć Jego płaszcza dotknęła, a będę zdrowa».
Zaraz też ustał jej krwotok i poczuła w ciele, że jest uzdrowiona z dolegliwości.
A Jezus natychmiast uświadomił sobie, że moc wyszła od Niego.
Obrócił się w tłumie i zapytał: «Kto się dotknął mojego płaszcza?»
Odpowiedzieli Mu uczniowie: «Widzisz, że tłum zewsząd Cię ściska, a pytasz: Kto się Mnie dotknął». On jednak rozglądał się, by ujrzeć tę, która to uczyniła. Wtedy kobieta przyszła zalękniona i drżąca,
gdyż wiedziała, co się z nią stało, upadła przed Nim i wyznała Mu całą prawdę. On zaś rzekł do niej:
«Córko, twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju i bądź uzdrowiona ze swej dolegliwości!».

WIELKIE PRAGNIENIA

Kobieta z przypowieści chorowała przez wiele lat. Nie poddawała się, a jej wielkim pragnieniem był powrót do zdrowia. Zrobiła bardzo wiele aby swój cel osiągnąć, ale do mementu kiedy usłyszała
o Jezusie wszystkie jej próby były bezskuteczne.

Sytuacja kobiety w prosty sposób oddaje kondycję każdego człowieka. Mamy wielkie marzenia,
ale dopóki nie oprzemy ich na Chrystusie nasze wysiłki idą na marne i nie odczuwamy pełnej satysfakcji.

POZNANIE

Nasze wielkie pragnienia powinny skierować nasze kroki ku Chrystusowi, jedynie On jest w stanie je ugasić. Rozwój życia duchowego powinien objąć całego człowieka, powinien więc rozpocząć się na poziomie naszych zmysłów.

Słyszała ona o Jezusie. Pierwsze spotkanie kobiety z Chrystusem dokonało się za pomocą zmysłu słuchu. Z nami jest podobnie, nie będziemy mieli możliwości zobaczenia tu na ziemi Jezusa twarzą w twarz. Na pewno jednak możemy pogłębić wiedzę o nim za pomocą pozostałych zmysłów.

POGŁĘBIENIE

Mówiła bowiem: «Żebym się choć Jego płaszcza dotknęła, a będę zdrowa». Poznanie zmysłowe prowadzi do aktywności intelektualnej. Przechodzimy na wyższy poziom i uruchamiamy nasz rozum i wolę. 

Kobieta zrozumiała, że Chrystus jest jej jedyną szansą i postanowiła dotknąć jego szat. Jej umysł nie rozumiał jak to może się stać, ale jej wola kazała jej uczynić krok…

AKT WIARY

A Jezus natychmiast uświadomił sobie, że moc wyszła od Niego. Krok, który wykonała, był aktem nadprzyrodzonym, był aktem wiary, pokonała w jednej chwili przepaść dzielącą człowieka od Boga. Dotknęła Go, zjednoczyła się z nim a dowodem tego zjednoczenia było jej uzdrowienie i słowa Jezusa: kto mnie dotknął? wypowiedziane po tym jak Chrystus poczuł, że: moc wyszła od Niego.

WYTRWAŁOŚĆ

Życie duchowe człowieka polega na nieustannym dotykaniu Jezusa aktem wiary. Na tym przede wszystkim polega modlitwa w ciszy. Podczas przebywania z nim powtarzamy opisane powyżej kroki. Najpierw uspokajamy nasze zmysły, próbujemy znaleźć najlepszą pozycje dla naszego ciała aby bez przeszkód przejść na poziom rozumu i woli, i aby w końcu aktem wiary zjednoczyć się z Bogiem. 

Wytrwałość na modlitwie pozwoli nam osiągnąć harmonijny rozwój i życie w zjednoczeniu z Bogiem już tu na ziemi. 

 

 
     
     
  macheront  
  nebo  
  hermon  
     
  AKTUALNOŚCI  
  kontakt  
  info praktyczne  
     
  pustelnia  
  historia  
  galeria  
     
  medytacje  
  konferencje  
  kazania  
     
  Jan Paweł II  
  świadectwa  
  polecamy  
     
   
 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 
www.pustelnia.pl

niepojęta TRÓJCO